Strona główna Artykuły Artykuły „Miesiąc miodowy”
„Miesiąc miodowy” Drukuj Email
Artykuły - Artykuły
Czwartek, 04. Luty 2010 20:17

„Miesiąc miodowy”
Ofiara przemocy w rodzinie, jeśli już decyduje się wezwać pomoc, czyni to średnio po 14-stu feralnych wypadkach, w których nie kończyło się na jednym uderzeniu. Nie jest to wynik jej siły i wytrzymałości, lecz efekt manipulacji psychologicznej, nazywanej potocznie „fazą miodowego miesiąca”.
Obaj małżonkowie wiążą z nim ogromne nadzieje. On wierzy, że się zmieni, a  ona stara się wierzyć jemu, lecz ilekroć bliska jest zrobić to całą sobą, koszmar powraca.
Każdy dzień, dobry czy zły, to tylko kolejna ze scen, mająca ich zaprowadzić na skraj głównego aktu. Nagle przeszkadzać zaczyna źle uprasowana koszula, niedbale odłożone buty; w domu przewraca się coraz więcej butelek, przez co napięcie i agresywność sprawcy narasta. Czuje to wyraźnie, niczym kołujące przed burzą jaskółki. I tak jak one, może nerwowo poruszać się po pokoju, aż w końcu nie wytrzymując, samemu sprowokować starcie…
Furia, ból i ona. Naiwnie sądzi, że jeśli nie ucieknie do pokoju dzieci, te o niczym się nie dowiedzą. Na widok jego chwiejnego kroku, decyduje się bronić.(…) Upada, podnosi zmasakrowaną twarz i patrzy na telefon, któregoś dnia zadzwoni..
Budzi ją pocałunek w czoło i kawa na stoliku. Dopiero zegar nad drzwiami uprzytamnia jej, że nie jest w szpitalu. Uśmiechnięta twarz męża sprawia, ze musi się uszczypnąć. Ciągle tu jest, siada koło niej szepcąc: przepraszam. Patrzą sobie przeciągle w oczy. –Wrócę o szesnastej. Opada głową na poduszkę, nie do końca wierząc temu, co stało się wczoraj. Zrywa się i biegnie do lustra. Ono mówi prawdę. Wali pięścią mocniej i mocniej. Obraz się rozmywa.
Dźwięk domofonu, rodzi niepokój, mimo wszystko stara się spokojnie nalewać zupę. Słyszy jego kroki, coraz to szybciej i szybciej, bije jej serce. I stojąc tak rozbitą, miedzy płaczem a nadzieją, widzi go z kwiatami. –To już się nie powtórzy, obiecuję.
Następnego dnia nakłada odrobinę więcej pudru i zdaje się o niczym nie pamiętać. Tym razem to pani kłamie. Tuszowanie sińców nie rozwiąże problemu, podobnie jak tydzień najszczerszej miłości.