Strona główna Literatura Z księgarskiej półki
Z księgarskiej półki Drukuj Email
Literatura - Literatura fachowa
Sobota, 05. Marzec 2011 23:48

Connell J. Francis: Jak od kołyski uczyć o Bogu? Z pytaniami z dziedziny religijnej wcześniej czy później niemal każdemu rodzicowi przyjdzie się zmierzyć. A wiadomo, że dwu-, trzylatki są dociekliwe i zbyć byle jaką odpowiedzią się nie dadzą. Dlatego może warto zawczasu przygotować się na ten egzamin z teologii.

Pewną pomocą dla rodziców, którzy chcą o religii ze swoim dzieckiem rozmawiać, może być niewielka książeczka wydana przez Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnię w Sandomierzu „Jak od kołyski uczyć o Bogu”. Jest to już kolejna pozycja z serii „Rodzina katolicka”.

Książka jest typowym poradnikiem, adresowanym do rodziców dzieci do lat trzech. Autorzy są bowiem zdania, że pierwszymi nauczycielami religii nie są, siostra zakonna w przedszkolu, czy pani katechetka, ale właśnie rodzice. Oni swoim przykładem od pierwszych chwil życia dziecka powinni pokazywać, że sfera religijna jest integralnie związana z życiem rodzinnym. Nie jest ona dodatkiem, tylko rzeczywistością, w której dziecko rozwija się i rośnie. „Dziecko na początku widzi Boga oczami swoich rodziców” – piszą autorzy. Prawda to oczywista, w wielu domach jednak zapomniana.

Jak uczyć o Bogu półroczne, czy roczne dzieci? Można im opowiadać historie świętych, pokazywać obrazki ze Świętą Rodziną, wspólnie klękać do modlitwy. Żyć religią. Można w każde urodziny zamówić Mszę dziękczynną za dziecko, prowadzać je na rozmaite nabożeństwa, oswajać z Kościołem. Sposobów, by dziecko wychować po chrześcijańsku i zaszczepić mu wiarę – jak podkreślają autorzy pracy – nie brakuje. Choć dwa z nich wydają mi się podstawowe: prowadzenie przez samych rodziców chrześcijańskiego życia i dawanie przykładu nie tylko poprzez słowa, ale  i czyny, a także koniecznie zapewnienie dziecku duchową ochronę przed siłami zła, tak jak chronią je przed wypadkami uszkadzającymi ciało.

Kształtowanie osobowości zaczyna się od dnia przyjścia na świat, będąc mieszanką wrodzonych możliwości danej osoby i wpływu, jaki wywiera na nią otoczenie. Dziecko, nim pójdzie do szkoły, jest stałym towarzyszem rodziców, a jego działania i myśli stanowią odzwierciedlenie domowych wzorców i zwyczajów. W atmosferze dobrze rozumianego    katolicyzmu proces formowania charakteru z pewnością przyniesie pozytywne rezultaty.

Wszyscy dobrzy rodzice obserwują i czuwają nad  fizycznym rozwojem swojego dziecka. Polecana przeze mnie książka pomaga wpływać i czuwać nad jego rozwoje duchowym.


Connell J. Francis: Jak od kołyski uczyć o Bogu / Wydawnictwo Diecezjalne  i  Drukarnia w Sandomierzu, Sandomierz 2006.

 

Przy opracowaniu tej recenzji korzystałam też z tekstu  Małgorzaty Terlikowskiej, (dziennikarka KAI)

 

 Eulalia Ryszkowska