Strona główna Artykuły Artykuły Wołanie alkoholika
Wołanie alkoholika Drukuj Email
Artykuły - Artykuły
Czwartek, 04. Czerwiec 2009 07:55
Drogi alkoholiku,

czy czujesz si winny? Co widzisz spogldajc w lustro? Zmielej prosz. To tylko Ty, zmierzwiona broda, cera pokryta porami– czujesz obrzydzenie. Skoro Ty powiniene[ nie |y, to o mnie winni dawno zapomnie. A jednak wiem, |e mnie sByszysz. Kim jestem? Jak Ci to wytBumaczy. Widzisz t butelk? Nie smu si, wydaje si pusta– to ja. Gdy jest peBna –to Ty. Jak my[lisz, kiedy jest wicej warta? Masz racj, gdy jest peBna. Kosztuje Ci wtedy, poczuciem takiego bólu, który okrywa caBy [wiat. I rodz si ja, a Ciebie jest coraz mniej. Ile nam jeszcze zostaBo czasu nim znikniesz zupeBnie? Niewielu umiera tyle razy…


– Ale ja wcale nie chc tu powraca!
– W takim razie dlaczego pijesz?
– Drwisz!!!
(…)
– Dlaczego pijesz?
–Teraz czy przedtem? Teraz - bo nie mog przesta. Przedtem - bo my[laBem, |e bd mógB…
– Tak sdzisz?? Nawet je[li tak jest, to tylko cze[ prawdy. Pijesz, bo staBe[ si kim[ innym, zaczBe[, bo nie chciaBe[ by tym kim byBe[. Nie chciaBe[ mnie. A teraz…
– jest jeszcze gorzej. (…) Co mog zrobi?
– Zbudowa przyszBo[, lub przeciga terazniejszo[, a| zostanie tylko ona
– A je[li si nie uda?
– Bdziesz próbowaB na nowo. To, co sam zbudowaBe[ nie mo|e by silniejsze od Ciebie
– Nie wiesz o wszystkim, dlatego wydaje Ci si to takie proste. Nie wszyscy sigaj po kieliszek, s tacy, którzy znajduj inne rozwizania, którym alkohol w |aden sposób nie pomógB, ani na chwil. Ze mn tak nie byBo. To, co zbudowaBem, jest prawdziwym „ja”, prawdziwym w obliczu  pewnych okoliczno[ci. Ból, który si we mnie odzywa jest do przyjcia, za cen przyjemno[ci, jak daje mi alkohol. Potrzebuje go bardziej ni| normalnej rzeczywisto[ci. Nic nie mog na to poradzi. Mnie ju| nie ma.
– Ile miaBe[ lat, gdy zaczBe[ intensywnie pi, 36?
– Mniej wicej.
– A wic przez 36 lat potrafiBe[ radzi sobie ze swoim |yciem, co wicej - ze sob samym. A teraz, gdy odkryBe[ okropieDstwo wBasnej duszy, zamierzasz si podda. Wierzy, |e ono jest jedyn prawda o Tobie. Nie mo|esz, wiesz, |e tak nie jest.
– Nie mam siBy, z reszt ludzie nigdy mi tego nie zapomn.
– Najpierw udowodnij co[ sobie, potem bdziesz martwiB si nimi.
– Prdzej czy pózniej– nie wytrzymam.
– Dlatego potrzebujesz wsparcia. Po[ród grupy AA odnajdziesz zrozumienie, jakkolwiek przera|ajca byBaby Twoja historia.

c.d.n.